środa, 2 marca 2016

"Czerwona Królowa" Aveyard Victoria E.

Witajcie, dzisiaj czas na recenzję "Czerwonej Królowej" autorki 
   
"– Mare Molly Barrow, urodzona siedemnastego listopada 302 roku Nowej Ery, córka Daniela i Ruth Barrowów – recytuje z pamięci Tyberiasz, streszczając moje życie. – Nie masz zawodu i w dniu następnych urodzin masz wstąpić do wojska. Chodzisz do szkoły nieregularnie, osiągasz słabe wyniki i masz na swoim koncie wykroczenia, za które w większości miast trafiłabyś do więzienia. Kradzieże, przemyt, stawianie oporu podczas aresztowania to zaledwie początek listy. Ogólnie rzecz biorąc, jesteś biedna, nieokrzesana, niemoralna, mało inteligentna, zgorzkniała, uparta i przynosisz hańbę swojej wiosce i królestwu. […]
– A mimo to jest w tobie coś więcej. – Król wstaje, ja zaś przyglądam się z bliska jego koronie. Jej końce są nieprzeciętnie ostre. Jak sztylety. –  Coś, czego nie mogę pojąć. Jesteś jednocześnie Czerwoną i Srebrną. Ta osobliwość pociąga za sobą potworne konsekwencje, których nie jesteś w stanie zrozumieć. Co zatem mam z tobą począć?"

Opowieść mnie tak zachwyciła , ciągle coś działo.Bardzo lubię typ klimatu tej książki , tajemnicza a zarazem dymaniczna.Podoba mi się wątek miłosny zawarty w tej opowieści.Jedynym minusem to,że niektóre sceny mocno kojarzą się z Igrzyskami Śmierci i Harrym Potterem.Ale to nie zmienia faktu ,że jest najlepszą książką w 2015 roku.Polecam wszystkim. 
Ocena: ♥♥♥♥ i pół


PS.Przepraszam ,że nie wstawiałam recenzji , ale to z powodu przygotowania się do konkursu plastycznego i egzaminu.
Obiecuję ,że to się nie powtórzy.
Zapraszam do mojego fanpage ,na którym będę informować o nowych postach.